VII Międzynarodowy Festiwal Filmu – Muzyki - Malarstwa
„Lato z Muzami”
 11.07.-18.07.2003

 

ARTYKUŁY PRASOWE

Ruszył festiwal „Lato z Muzami”


- VII Międzynarodowy Festiwal Filmu – Muzyki – Malarstwa „Lato z Muzami” Nowogard 2003 uważam za otwarte – tą tradycyjną już formułą Burmistrz Nowogardu, Kazimierz Ziemba oficjalnie otworzył tegoroczną edycję imprezy. Odnowioną salę Nowogardzkiego Domu Kultury wypełniali po brzegi ludzie sztuki i politycy.
Wcześniej w holu Nowogardzkiego Domu Kultury odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą pamięci Dolanda Paszkiewicza. Przypomnijmy, że człowiek ten to instytucja kultury regionu zachodniopomorskiego: współorganizował i był dyrektorem programowym Ińskiego Lata Filmowego i jednym z założycieli świnoujskiego Festiwalu FAMA. To jego pomysłem było Szczecińskie Lato Filmowe w Nowogardzie, z którego wyłoniło się potem „Lato z Muzami”, to on stworzył Kino „Pałacowe” w Szczecinie oraz Festiwalu Filmów Morskich. Ciepłe słowa wygłosił Burmistrz wspominając sylwetkę tego wielkiego człowieka, a potem oddał głos wdowie po panu Dolandzie Annie, która, wzruszona, powiedziała , że „to, że tablicę poświęconą mężu wmurowano właśnie w NDK świadczy o tym, czym Nowogard był dla Dolanda”. Wojciech Siemion zadeklamował przygotowany na tę okazję wiersz Józefa Czechowicza „Msza żałobna”.
- Cieszę się, że Festiwal nabiera rozmachu, że przyjeżdżają nań znakomici goście. Powtarzam, że Nowogard nie ma gór, nie ma morza, ale ma wspaniałych ludzi. Wierzę, że tak będzie zawsze” – powiedział w sali widowiskowej Kazimierz Ziemba witając gości i zapraszając wszystkich mieszkańców do uczestnictwa w imprezie.
Głos zabrał także Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku dr Detlos von Berg mówiąc, że „Polska jest w drodze do Europy, natomiast polski film już tam jest i jest istotną częścią tej dziedziny sztuki w Europie”. Żartobliwie stwierdził na koniec, że trudno jeszcze wymieniać jednym tchem festiwal w Cannes, Biennale w Berlinie i „Lato z Muzami”, ale nasze miasto idzie dobrą drogą. Wypowiadali się także Wicemarszałek Ryszard Tomczyk i Daniel Sosnowski, reprezentujący Klub Kontrasty w Szczecinie.
Dyrektor Festiwalu Mirosława Przybyłek wraz z Anetą Drążewską podziękowała Burmistrzowi i Radzie Miejskiej za umożliwienie odnowienia sali, powitała gości i zaproszone znakomitości ze świata sztuki, zaznaczając rolę patronów i sponsorów imprezy.
Zgromadzonym czas umilał zespól AK Kameleon prowadzony przez Lecha Jurka.
Do programu uroczystości należało spotkanie z twórcami filmu „Sukces” – reżyserem Markiem Bukowskim i aktorami grającymi w tym obrazie – Ewą Bukowską, Bartkiem Opanią i Wojciechem Siemionem. Ten ostatni był prawdziwą gwiazdą otwarcia – opowiadał anegdoty, jak sam przyznał, „po imieniu i nazwisku”, recytował wiersze, rozśmieszył wszystkich do łez. Ten „sługa poetów i kochanek malarzy” na koniec powiedział pięknie, że „obrona sztuki poprzez korzystanie ze sztuki to bardzo piękny obowiązek człowieka”.
W otwarciu festiwalu uczestniczyli ponadto: Starosta Goleniowski Jerzy Jabłoński, Przewodniczącego Rady Powiatu Czesław Siwek, radni Rady Miejskiej w Nowogardzie, wójt Gminy Osina Wiesław Tomkowski, a także przedstawiciele władz i firm z miast Heide, Gützkow i Anklam, którzy wcześniej brali udział w III Polsko-Niemieckim Seminarium Gospodarczym w Kulicach.
Tuż po seansie „Sukcesu” w Bibliotece Miejskiej otworzono wystawę prac malarskich Grzegorza Pabla, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Autor przedstawił nowogardzkiej publiczności ponad 20 prac, w tym collage’e oraz kompozycje wykonane techniką tradycyjną. Grzegorz Pabel prowadzi Pracownię Malarstwa na Wydziale Grafiki, jest dyrektorem artystycznym Galerii Studio w Warszawie. Ma na swoim koncie ponad 25 wystaw indywidualnych oraz udział w ponad 100 wystawach zbiorowych w kraju i za granicą Wystawę można było oglądać do 31 lipca.
Na scenie plenerowej, umiejscowionej tuż za pomnikiem Kombatantów, wystąpiła ze swoim koncertem orkiestra w międzynarodowym składzie, którą dyrygował Wojciech Mrozek. W programie znalazły się (po raz drugi z rzędu) tańce świata. Nie zabrakło też muzyki filmowej, z melodią z „Greka Zorby” na czele, która porwała publiczność do wspólnej zabawy. Z małym opóźnieniem rozpoczął się seans, tym razem – tu nowość festiwalu - plenerowy filmu „Sukces”. Na scenie pojawił się sam reżyser i aktorzy, lecz znów spektakl należał do Wojciecha Siemiona, który śpiewał i recytował. Widać było, że wieczorne seanse są przez mieszkańców naszego grodu oczekiwane z zainteresowaniem. Już w nocy widzowie mogli zobaczyć biorący udział w konkursie obraz „Nadzy” znanej reżyserki niemieckiej Doris Dörrie.

SOBOTA
W drugim dniu festiwalu o godz. 15.00 rozpoczął się seans animowanego filmu dla dzieci „Ratunku! Jestem rybką”, który spotkał się ze sporym uznaniem wśród najmłodszych widzów. Dwie godziny później filmem Hansa Jürgena Pohlanda pt. „Kot i mysz” zapoczątkowany został cykl spotkań z ekranizacjami powieści Güntera Grassa w ramach przeglądu kina niemieckiego zorganizowanego przez Filmotekę Narodową. Nagrodzony kilka lat temu literacką nagrodą Nobla urodzony na Kaszubach, mieszkający w przedwojennym Gdańsku i piszący po niemiecku pisarz i reżyserzy filmów opartych na jego powieściach zmuszają widza do intelektualnego wysiłku i zmagania ze swoją przeszłością i mechanizmem pamięci. Projekcję poprzedził i zakończył fachowym wykładem przedstawiciel Filmoteki Narodowej w Warszawie znany historyk filmu Grzegorz Pieńkowski. Już wieczorem na scenie plenerowej wystąpił zespół „Turnioki” z Zakopanego. Grupa, grająca i śpiewająca współczesne interpretacje muzyki góralskiej dała żywiołowy popis swoich możliwości. W ich muzyce przeplatały się elementy muzyki rockowej, popu, funky a nawet jazzu czy muzyki poważnej. Dominował jednak bardzo popularny styl góralsko-słowiański.
Po dźwiękowych zabawach przyszedł czas na wyczekiwane przez nowogardzkich widzów „seanse pod chmurką”. Po godz. 22.00, już w mniej sprzyjającej aurze, można było obejrzeć aż dwa filmy ubiegające się o nagrodę „Laura Cisowego” – rysunkowy film dla dorosłych „Eden” Andrzeja Czeczota ze świetną muzyką Michała Urbaniaka i krwawy obraz Martina Scorsese „Gangi Nowego Jorku”.

NIEDZIELA
W niedzielne popołudnie „”Lato z Muzami” przyciągnęło dzieci i nie tylko seansem „Pinokia” zrealizowanego przez człowieka – orkiestrę Roberto Benigniego. Tuż po nim wyświetlono obraz już jak najbardziej serio, dla widzów bardzo dorosłych pt. „Blaszany bębenek”. To drugie spotkanie z prozą Grassa na ekranie w reżyserii Volkera Schlöndorffa przyniosło twórcom Złotą Palmę w Cannes i wielkie uznanie na całym świecie. Ta barokowa, przesycona symboliką adaptacja wydawałoby się niemożliwej do przeniesienia na ekran powieści przeniosła wszystkich do magicznej krainy pisarza – Gdańska. Scena plenerowa po godz. 20.00 gościła natomiast, nie po raz pierwszy zresztą, młodzieżowy zespół Subground Entertainment Kombinat z Berlina. Formacja ta, powstała rok temu w Berlinie, skupia muzyków z Polski, Niemiec, Węgier i … Nigerii. W międzynarodowym tyglu, podkreślającym charakter festiwalu, powstała wielowarstwowa muzyka, zainspirowana odmiennymi korzeniami członków zespołu. Tuż po nim wyświetlono kolejną propozycję konkursową, której wyniki rozstrzygną się już niebawem. „Eksperyment” Olivera Hirschbiegela, drugi obraz niemiecki tego dnia, zdążył już zdobyć wiele nagród i wyróżnień, w tym tytuł najlepszego niemieckiego filmu roku.
H. K.
 

Uhonorowano Janusza Majewskiego
 

W tym roku Honorowego „Laura Cisowego” dla wybitnego polskiego reżysera na Festiwalu „Lato z Muzami” otrzymał Janusz Majewski. Podczas poprzednich edycji Festiwalu nagrodą tą uhonorowano Janusza Morgensterna i Andrzeja Barańskiego. Janusz Majewski należy niewątpliwie do gigantów i żyjących klasyków polskiego kina. Jego obrazy, począwszy od filmów dokumentalnych realizowanych podczas studiów, zdobyły wiele nagród. Reżyser urodził się 5 sierpnia 1931 r. we Lwowie i to klimat tego miejsca właśnie oraz Galicji przenika m. in. „Lekcję martwego języka”, „C.K. Dezerterów” i „Czarny wąwóz”. Twórca sprawdził się właściwie w każdym gatunku filmowym, jednak swoim indywidualnym stylem wyszedł poza ich granice. Począwszy od debiutu fabularnego – komedii „Sublokator” z 1966 r., reżyser nakręcił jeden z nielicznych w polskiej kinematografii horrorów pt. „Lokis”, modny w l. 70 film retro „Zazdrość i medycynę”, dramat „Zaklęte rewiry”, rekonstrukcję bulwersującej kiedyś „Sprawy Gorgonowej” oraz dla telewizji serial „Królową Bonę” i fantastyczną serię z „Ja gorę” na czele. O sobie Janusz Majewski powiedział, że „z wykształcenia jestem architektem, a więc adeptem sztuki konstrukcji, kompozycji i raczej statyki. Reżyseria pociągała mnie jako sztuka magiczna. Działania reżysera są w równej mierze profesjonalne, co instynktowne. To, że można tworzyć emocje i kierować się nimi, jest zawsze czymś niezwykłym i podniecającym. Wydaje mi się, że zawsze byłem bliski tym „źródłom” kina. Mój ideał kina jest staromodny, lubię filmy amerykańskie z lat trzydziestych i czterdziestych”. Od powstania w 1998 r. „Złota dezerterów” reżyser nie zrealizował żadnego obrazu. Jak zapewniał na zakończeniu Festiwalu, gorące przyjęcie w Nowogardzie skłonić go może do stworzenia kolejnego filmu.

 

 
Przebieg „Lata z Muzami”


Poniedziałek 14.07
W programie filmowym dominowały obrazy, których nigdzie indziej nie można byłoby zobaczyć. Pokaz dyplomowego „Opowiadania” i absolutoryjnego „Pas de deux” zaszczycili ich twórcy – Marcin Pieczonka i Kinga Lewińska, którzy rozmawiali z widzami zgromadzonymi na sali. Półgodzinny film dokumentalny „Keramikos” obejrzeć można było w towarzystwie głównego bohatera – rzeźbiarza Ryszarda Wilka i reżysera Grzegorza Federowskiego z TVP Szczecin. Cykl zwieńczył amerykański dramat obyczajowy Petera Kosminsky’ego „Biały oleander” z Michelle Pfeiffer w roli głównej.
Na scenie plenerowej wystąpił wieczorem znany już uczestnikom Festiwalu zespół Just Big Band. W tej szczecińskiej grupie występują pochodzący z Nowogardu grający na trąbce Szymon Porowski i Paweł Machut grający na perkusji. Tuż po koncercie w ramach konkursu wyświetlono „Show” Macieja Ślesickiego, drugi polski tytuł rywalizujący o nagrodę „Laura Cisowego”.

Wtorek 15.07
Powtórką animowanego filmu dla dzieci „Ratunku! Jestem rybką” Stefana Fjeldmarka rozpoczął się piąty dzień nowogardzkiego „Lata z Muzami”. Tuż po nim, na ekranie sali widowiskowej NDK pojawiło się kino jak najbardziej offowe reżysera Grzegorza Lipca, którego festiwal miał przyjemność gościć dwa lata temu z obrazem „Że życie ma sens”. Nowogardzka, niezbyt liczna publiczność mogła obejrzeć określany pierwszym niezależnym filmem w Polsce „Stan odmienny”, rozegrany w stylu zwariowanych komedii braci Zucker, a także współczesny, nie bojący się podejmować trudnych problemów „0.5 l.”. W czasie przerwy i po projekcji twórca rozmawiał z widzami, wspierany przez aktora i poetę Jacka Katarzyńskiego (prezentującego również swoją filmową impresję) oraz Tomaszem Burka.
Młodzi filmowcy szybko nawiązali kontakt z widzami, opowiadali o swoich planach, nie kryjąc, że robienie filmów sprawia im wielką radość. Na scenie plenerowej prezentował się w tym czasie nagrodzony na wielu przeglądach kabaret „Widelec” z Białegostoku. Dzień zakończył się późnowieczornym pokazem kandydującego do nagrody publiczności filmu „Solaris” Stevena Soderbergha.

Środa 16.07
W kinie widzów najpierw wzruszał i śmieszył „Pinokio” Roberto Benigniego, a później Wojciech Wójcik dostarczył dużej dawki mocnych wrażeń. Najpierw obejrzeć można było „Ostatnią misję”z Januszem Gajosem, a tuż potem starszy film reżysera – „Trzy dni bez wyroku” z Arturem Żmijewskim. Po pokazie publiczność miała okazję porozmawiać z twórcą, który zajmująco opowiadał o stosunku do własnych filmów (jak przyznał robi takie, jakie sam chciałby oglądać), swoich mistrzach i twórczych inspiracjach (bieżące wiadomości). Wojciech Wójcik wspominał też kłopoty, jakie wiązały się z realizacją filmów („Nie mamy pieniędzy na Pana film, ponieważ rzepak w tym roku nie obrodził” – usłyszał raz) oraz recepcji swoich, niejako „wyprzedzających” swój czas, obrazach (dziś np. „Ostatnia misja” jest bardziej aktualna niż w momencie powstania).
W plenerze wystąpili ze swoimi programami wokalistki Nowogardzkiego Domu Kultury Paula Bąk, Justyna Kuleta i Aneta Drążewska oraz Teatr Tańca „Gest”.
Po nich pojawiła się grupa „Stoneroses” z Nowogardu grająca w dobrym wydaniu covery innych zespołów. Usłyszeć można było znane i lubiane piosenki Deep Purple, Free, Lynyrd Skynyrd, Toto i Bryana Adamsa w ciekawych, ostrych, rockowych aranżacjach, które porwały publiczność do zabawy. Wokalista i lider Michał Pertkiewicz rozgrzał bawiących się pod sceną do czerwoności.
Z opóźnieniem rozpoczęła się projekcja kinowej wersji telewizyjnego serialu pt. „Sfora: bez litości” Wojciecha Wójcika.

Czwartek 17.07
Po południu, o godz. 17, ruszył blok filmów Janusza Majewskiego Wielkiego Polskiego Reżysera, który w tym roku nagrodzony został Honorowym „Laurem Cisowym”. Pokazano nowogardzkiej publiczności piękną „Lekcję martwego języka” z Olgierdem Łukaszewiczem oraz starszą „Zazdrość i medycynę”, adaptację powieści Michała Choromańskiego. Seans zaszczycił sam reżyser oraz Małgorzata Pritulak, grająca główną kobiecą rolę w „Lekcji…” i Leon Niemczyk, „król” polskiego kina, którego mogliśmy oglądać wieczorem w plenerze w „C.K. Dezerterach”… Zainteresowanie znanymi artystami było niewielkie - na sali było raptem kilkanaście osób. Zgromadzeni mogli usłyszeć od reżysera o kulisach realizacji obu filmów, a zwłaszcza o jego stosunku do adaptacji cudzych tekstów literackich, metodach pracy z aktorami i kondycji współczesnego kina. Gorzko zabrzmiały słowa Janusza Majewskiego o widzach, nie czytających książek, nie interesujących się kulturą…
Trzygodzinnym pokazem „C.K. Dezerterów” zakończył się przedostatni dzień Festiwalu. Wcześniej wystąpił grająca tylko i wyłącznie utwory zespołu Queen grupa „Lord”.
 

Film, teatr i malarstwo na warsztacie
 


„Lato z Muzami” to nie tylko możliwość oglądania filmów i słuchania koncertów. W trakcie Festiwalu młodzież z Polski, Niemiec i Danii mogła uczestniczyć w warsztatach, które zorganizowane zostały w trzech dziedzinach sztuki: filmu, teatru i malarstwa.
Po raz drugi z rzędu zajęcia i ćwiczenia z mowy ciała, pracy z tekstem i podstaw filmowania prowadzili wykładowcy Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi: Tomasz Edelman i Paweł Siedlik oraz ich asystenci – studenci IV roku łódzkiej filmówki. W rezultacie młodzież przygotowała przedstawienie teatralne „Aksamitka, córka diabła albo zakochany pajac” oraz kilkunastominutowy film pt. „Jeszcze nieme kino”, który można było obejrzeć na zakończenie imprezy. Rankiem każdego dnia odbywały się spotkania, podczas których oglądano dotychczas nakręcone ujęcia. Wykładowcy udzielali młodym filmowcom profesjonalnych wskazówek. Później z kamerami, których było aż dziewięć, ruszali w teren. Materiał montowany był już od czwartku, by zdążyć na piątkową uroczystość zamknięcia. Uczestnicy mogli korzystać z najnowocześniejszego sprzętu udostępnionego przez TV Szczecin oraz fachowych porad Jarosława Danielewskiego.
Warsztaty teatralne rozgrywały się zwykle w ciszy napiętej od emocji i ruchu. Adepci sztuki pantomimy pod kierunkiem Radosława Kubika z Wrocławskiego Teatru Pantomimy borykali się z niełatwymi zadaniami aktorskimi. Niełatwymi, bo jak wiarygodnie pokazać niewidoczne jabłko, a potem je zjeść? Wykłady prowadził wraz ze swoją asystentką również Paweł Siedlik. Młodzi plastycy uczestniczący w warsztatach malarskich pod czujnym okiem Haliny Pomorskiej, komisarz Międzynarodowego Pleneru Malarskiego i Leszka Żebrowskiego wprawiali się w różnych technikach plastycznych. Najczęściej uczestników warsztatów spotkać można było nad pięknym nowogardzkim jeziorem. Plon ich pracy w postaci kilkudziesięciu interesujących portretów, szkiców i pejzaży obejrzeć można w holu Nowogardzkiego Domu Kultury.
H. K.
 

„Lato z Muzami” dobiegło końca!



Po południu w Bibliotece Miejskiej w Nowogardzie komisarz VI Międzynarodowego Pleneru Malarskiego Halina Pokorska otworzyła wystawę poplenerową, na której przedstawiła artystów-uczstników pleneru i ich prace. Goście, uczestnicy Festiwalu oraz mieszkańcy Nowogardu zwiedzili poplenerową ekspozycję, a następnie udali się pod Nowogardzki Dom Kultury, gdzie Marek Kazana i Ryszard Wilk „czarowali” swoją ocierającą się o jazzową improwizację muzyką. Kontynuując zapoczątkowaną rok temu „nową tradycję” odsłonięto odlewy stóp dwóch artystów malarzy: Grzegorza Pabla i Ryszarda Rolki. Twórcy w blasku fleszy osobiście odsłonili na nowogardzkiej alei artystów odciski swych stóp, a Burmistrz Kazimierz Ziemba wręczył im certyfikaty potwierdzające ten fakt.
Grzegorz Pabel oświadczył, że teraz na pewno będzie „jedną nogą w Nowogardzie”, natomiast Ryszard Rolka, który odwiedził Nowogard po raz pierwszy już 35 lat temu, powiedział, że uroczystość ta jest niejako kontynuacją jego wieloletnich związków z Nowogardem. Chwilę później, w holu NDK, reżyser Janusz Majewski odsłonił uroczyście tablicę, na której znaleźli się reżyserzy wyróżnieni Honorowym „Laurem Cisowym”. Mistrz nie kryjąc wzruszenia mówił potem w sali widowiskowej, że „dzięki takim imprezom Nowogard pozostanie w naszych duszach”. Po otrzymaniu statuetki z rąk Burmistrza Kazimierza Ziemby, Janusz Majewski stwierdził, że cieszy go nie tylko nagroda, będąca świadectwem tego, że jego filmy żyją i widzowie chcą je oglądać, ale również to, że przyjeżdżając do małego miasteczka znalazł się za sprawą bliskości granicy i udziału gości z Niemiec w... Europie. Przyznał również, że małe ośrodki wcale nie muszą być oddzielone od wielkich inicjatyw kulturalnych i tego Nowogardowi reżyser pogratulował. „Gorąco płynie z Waszych serc” – stwierdził na koniec.
Reżyser odczytał też werdykt jury, którym byli widzowie uczestniczący w plenerowych pokazach konkursowych filmów. Ich zdaniem najlepszym obrazem Festiwalu był „Show” w reżyserii Macieja Ślesickiego. Nagrodę – Laur Cisowy – odebrała w jego imieniu aktorka Anna Wendzikowska występująca w filmie, która odczytała również list reżysera, w którym autor zauważył, że „polskie kino przetrwa właśnie dzięki widzom”. Nagrody, w postaci półrocznych karnetów do kina „Orzeł”, za trafne wytypowanie zwycięzcy otrzymali Maciej Bednarek i Joanna Soćko.
Wiele gorących podziękowań usłyszeli od Dyrektor Festiwalu, pani Mirosławy Przybyłek, sponsorzy oraz wykładowcy prowadzący warsztaty dla młodzieży. Tym ostatnim Burmistrz Nowogardu Kazimierz Ziemba i Przewodniczący Rady Miejskiej Stanisław Kazuba wręczyli pamiątkowe dyplomy. Patron honorowy Festiwalu, Konsul Generalny dr Detlos von Berg, stwierdził, że „imponuje mu energia, która emanowała z publiczności”. Wyraził też chęć kontynuowania patronatu w przyszłym roku. W imieniu patrona - Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego przemawiał Ryszard Tomczyk.
Kazimierz Ziemba przed wypowiedzeniem tradycyjnej formuły zamykającej festiwal zachęcił wszystkich do następnych takich inicjatyw. Podziękował także sponsorom i patronom, pracownikom i instruktorom NDK, w szczególności Dyrektor Mirosławie Przybyłek za trud włożony w imprezę. „Bo tak trzeba, bo warto” – powiedział. Burmistrz wspomniał o duchu Dolanda Paszkiewicza unoszącym się nad Festiwalem, a potem oficjalnie zamknął „Lato z Muzami”.
Zebrani na sali mogli jeszcze obejrzeć na ekranie wspólne dzieło uczestników warsztatów filmowych. Wykładowcy Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi Paweł Siedlik i Tomasz Edelman nazwali powstałą poetycką impresję „szybowcem”: - Czy będzie latać, zależy to od widzów? Dziesięciominutowy obraz, którego głównym bohaterem był nastoletni Piotrek z Nowogardu, „poleciał”, bowiem został gorąco przyjęty przez publiczność.
W otwarciu Festiwalu uczestniczyli ponadto: poseł Wojciech Długoborski, posłanka Elżbieta Piela-Milczarek, szef PSL w Szczecinie Andrzej Durka, Starosta Powiatu Goleniowskiego Jerzy Jabłoński, Przewodniczący Rady Powiatu Czesław Siwek, radni Rady Miejskiej w Nowogardzie oraz Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski, Bogdan Bogiel z PR Szczecin, Anna Paszkiewicz i Daniel Sosnowski.
Po projekcji nagrodzonego filmu „Show”, na scenie plenerowej można było posłuchać grającego już drugi raz z rzędu niemieckiego zespołu „Direct” oraz obejrzeć „Zaklęte rewiry” Janusza Majewskiego z Markiem Kondratem w roli głównej i na deser - „Pinokio” Roberto Benigniego.
Do zobaczenia za rok!
H. K.
 

Pofestiwalowe refleksje


Artyści malarze o plenerze i festiwalu
Prof. Grzegorz Pabel: W tych trudnych czasach to coś bardzo cennego, jeżeli taka miejscowość odmienia się na 7-10 dni i ludzie, którzy tutaj przyjeżdżają wiedzą, że właśnie w Nowogardzie można coś ciekawego zobaczyć. Widzę dużo młodzieży, która jest zainteresowana tym festiwalem. Wciąganie ludzi w sprawę oceniania i przeżywania sztuki jest czymś ogromnie ważnym.
Ryszard Rolka: Jestem bardziej niż inni związany z Nowogardem. Byłem tu na plenerze 35 lat temu, stąd pochodzi moja żona i tu projektowałem wnętrza dla USC i Domu Kultury. Bardzo się cieszę, że byłem na tym plenerze – wspaniała atmosfera, wysoki poziom, wspaniali ludzie.
Halina Pokorska – komisarz pleneru: Plenery nowogardzkie są wyjątkowe. Są spotkaniem wielkich twórców, osobowości, autorytetów w świecie sztuki. Tegoroczny plener miał niezwykłą oprawę kunsztu recytatorskiego w osobie Wojciecha Siemiona. Ten ładunek wspaniałej poezji pozostawił dreszcze emocji, które pozwolą nam trwać w tajemnicy tworzenia. Każdy plener w Nowogardzie jest wydarzeniem na miarę wielkich spotkań. Ślady tych spotkań dają rozkosz naszym skołatanym codziennymi trudnościami duszom. Dzieła malarskie, które powstają w plenerze są sztuką trudną w odbiorze, są przekrojem współczesnego malarstwa, tym bardziej wielki ukłon dla społeczeństwa, które z tak wielkim zainteresowaniem odbiera ten wycinek wielkiej twórczości. W ubiegłym roku wprowadziliśmy dość nostalgiczną formę wmontowania odciśniętej stopy, tego śladu... Ty Był, Tu Tworzył Wielki Artysta. Ogromną satysfakcją, przeżyciem był przyjazd po raz drugi mojego profesora G. Pabla- wspaniałej osobowości, wielkiego skromnego człowieka, autorytetu w świecie kultury- mojego mistrza.
Czegóż można chcieć więcej?
Słowa wielkiego reżysera, klasyka polskiego Janusza Majewskiego: „Kiedy przestanę robić filmy będę malował, bo chciałbym żeby także odcisk mojej stopy znalazł się na tej nowowgardzkiej alei artystów” – są dla mnie wyzwaniem, dopingiem do dalszej pracy.

Wykładowcy o warsztatach filmowych
Paweł Siedlik: Prowadziliśmy z Tomkiem Edelmanem warsztaty filmowe dla amatorów w ramach festiwalu, gdzie uczestnicy mogli doskonalić swoje umiejętności techniczne i warsztatowe przy realizacji swoich pomysłów. Parę dni temu ktoś zapytał mnie z telewizji, czy Nowogard można nazwać miastem filmowym. Myślę, że w tej chwili z całą pewnością tak, skoro pasja ludzi zajmujących się Festiwalem nie ustaje, a wręcz przeciwnie rozwija się i potrafi zainteresować szerokie gremium osób współpracujących. Nie jest to żadna hybryda, ani pretensjonalny gest tylko konsekwentne działanie. Co do samych warsztatów to ten skok jakościowy ma niezwykłe znaczenie – jest nie tylko rejestracją… jakiejś rzeczywistości, ale ci młodzi twórcy zaczęli już świadomie kreować swoje obrazy. To jest początek ich twórczej afirmacji. Uwierzmy w nich i pozwólmy im się rozwijać, a być może…
Tomasz Edelman: Pierwsze wrażenie – niebywała energia związana z tymi młodymi ludźmi. Drugi raz spotykam się z tym, co w dzisiejszych czasach należy do rzadkości, tzn. zaangażowanie w dobrym tego słowa znaczeniu. Bawią się, a zarazem chcą się czegoś nauczyć. Pojawiło się kilka osób starszych, które równocześnie przejęły jakby tę emocję od młodych ludzi. To, co wyszło na ekranie i to, co było w trakcie warsztatów, daje dobre rokowania na przyszłość. Największy sukces tego Festiwalu, że jest on taki naturalny, a nie wymuszony.
zebrał M. A. Frydryk
 

 
Dyrektor Nowogardzkiego Domu Kultury składa serdeczne podziękowanie za pomoc i wsparcie:


• Urzędowi Miejskiemu w Nowogardzie
• Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej
• Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Zachodniopomorskiego
• Wielkopolskiemu Towarzystwu Ubezpieczeń Życiowych i Rentowych „Concordia” Capital S.A. w Poznaniu
• P. U. H. „OSKAR” w Nowogardzie
• Hurtowni Materiałów Budowlanych „BUDMAT” w Nowogardzie
• Hurtowni „Witter” Nowogard
• Hurtowni Elektrycznej „IPe” Nowogard
• Przedsiębiorstwu Usług Wodnych i Sanitarnych Sp. z o.o. w Nowogardzie
• Firmie Usługowo-Handlowej „Adam Fedeńczak” Nowogard
• Firmie „STIWBUD” Stefan Wyszomirski Nowogard
• Firmie„AZBUD” Zdzisław Ajs Nowogard
• Hurtowni Artykułów Biurowych „PIER” Nowogard
• Firmie Usługowo-Handlowej „Jerzy Furmańczyk”
• Bankowi PEKAO S.A. I Oddział w Nowogardzie
• Firmie „PEBEO” S.A. Nowogard
• Firmie„NOWOCAST” Nowogard
• Gospodarstwu Ogrodniczemu Danuty Koc Nowogard
• Kwiaciarni Lucyny Brzost Nowogard
• Firmie„ARMATURA” Nowogard
• „WENA” s.c. Producentowi Okien i Drzwi z PCV
• „Foto Plus” Elżbiety Sawickiej Nowogard
• Zakładowi Usług Komunalnych Sp. z o.o. w Nowogardzie
• Firmie Usługowo-Handlowej „ARKA” Nowogard
• Restauracji „Przystań” Nowogard
• Regionalnemu Centrum Przedsiębiorczości w Nowogardzie
• Snak Barowi Paula
• Przedsiębiorstwu Robót Drogowych Nowogard
• TWN Hurtowni Materiałów Elektronicznych Piechocki, Szulejko Nowogard
• Firmie Multiko Szczecin
• SMJ Mariusza Serockiego
• PHU ROY Grygowski Nowogard
• Zakładowi Stolarskiemu Drewsal Henryka Salamona
• ZUPG Barnim Nowogard
• Cukierni Bronisławy Posackiej Nowogard
• Piekarni – Ciastkarni BW Pędziszczaka
• Studio Foto Serafin Nowogard
• Rega Eksport – Import Zakład Produkcji Domów z Drewna Włodzimierza Religi Węgorzyce
• Masarni Marka Kowalczyka - Krzemienna
• Ewolution Dive – Szkole Nurkowania Roberta Mieleńczuka
• Usługowemu Zakładowi Poligraficznemu Krzysztofa Skowery Nowogard
• PPUH ,,OKNA” Fasuła Gaszewska
• HERSTA Spółce Jawnej LUBCZYNA
• Gospodarstwu Rolnemu Państwa Janiny i Stanisława Ciechanowskich
• Firmie Usługowej Pana Sławomira Skubija
• Starostwu Powiatowemu w Goleniowie.


 

Podziękowania
Dyrektor Nowogardzkiego Domu Kultury składa serdeczne podziękowania:
Panu Burmistrzowi Kazimierzowi Ziembie i Radzie Miejskiej za przychylność i wsparcie oraz pracownikom i stażystom Nowogardzkiego Domu Kultury i Urzędu Miejskiego w Nowogardzie za zaangażowanie w działania okołofestiwalowe i wytrwałą pracę podczas trwania VII Międzynarodowego Festiwalu Filmu-Muzyki-Malarstwa „Lato z Muzami” Nowogard’2003.