|
VII Międzynarodowy Festiwal
Filmu – Muzyki - Malarstwa
„Lato z Muzami” 11.07.-18.07.2003
ARTYKUŁY PRASOWE |

|
 |
|
Ruszył festiwal „Lato z Muzami” |
|
- VII Międzynarodowy Festiwal Filmu – Muzyki – Malarstwa „Lato z Muzami”
Nowogard 2003 uważam za otwarte – tą tradycyjną już formułą Burmistrz
Nowogardu, Kazimierz Ziemba oficjalnie otworzył tegoroczną edycję imprezy.
Odnowioną salę Nowogardzkiego Domu Kultury wypełniali po brzegi ludzie
sztuki i politycy.
Wcześniej w holu Nowogardzkiego Domu Kultury odsłonięto tablicę pamiątkową
poświęconą pamięci Dolanda Paszkiewicza. Przypomnijmy, że człowiek ten to
instytucja kultury regionu zachodniopomorskiego: współorganizował i był
dyrektorem programowym Ińskiego Lata Filmowego i jednym z założycieli
świnoujskiego Festiwalu FAMA. To jego pomysłem było Szczecińskie Lato
Filmowe w Nowogardzie, z którego wyłoniło się potem „Lato z Muzami”, to on
stworzył Kino „Pałacowe” w Szczecinie oraz Festiwalu Filmów Morskich.
Ciepłe słowa wygłosił Burmistrz wspominając sylwetkę tego wielkiego
człowieka, a potem oddał głos wdowie po panu Dolandzie Annie, która,
wzruszona, powiedziała , że „to, że tablicę poświęconą mężu wmurowano
właśnie w NDK świadczy o tym, czym Nowogard był dla Dolanda”. Wojciech
Siemion zadeklamował przygotowany na tę okazję wiersz Józefa Czechowicza
„Msza żałobna”.
- Cieszę się, że Festiwal nabiera rozmachu, że przyjeżdżają nań znakomici
goście. Powtarzam, że Nowogard nie ma gór, nie ma morza, ale ma
wspaniałych ludzi. Wierzę, że tak będzie zawsze” – powiedział w sali
widowiskowej Kazimierz Ziemba witając gości i zapraszając wszystkich
mieszkańców do uczestnictwa w imprezie.
Głos zabrał także Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku
dr Detlos von Berg mówiąc, że „Polska jest w drodze do Europy, natomiast
polski film już tam jest i jest istotną częścią tej dziedziny sztuki w
Europie”. Żartobliwie stwierdził na koniec, że trudno jeszcze wymieniać
jednym tchem festiwal w Cannes, Biennale w Berlinie i „Lato z Muzami”, ale
nasze miasto idzie dobrą drogą. Wypowiadali się także Wicemarszałek
Ryszard Tomczyk i Daniel Sosnowski, reprezentujący Klub Kontrasty w
Szczecinie.
Dyrektor Festiwalu Mirosława Przybyłek wraz z Anetą Drążewską podziękowała
Burmistrzowi i Radzie Miejskiej za umożliwienie odnowienia sali, powitała
gości i zaproszone znakomitości ze świata sztuki, zaznaczając rolę
patronów i sponsorów imprezy.
Zgromadzonym czas umilał zespól AK Kameleon prowadzony przez Lecha Jurka.
Do programu uroczystości należało spotkanie z twórcami filmu „Sukces” –
reżyserem Markiem Bukowskim i aktorami grającymi w tym obrazie – Ewą
Bukowską, Bartkiem Opanią i Wojciechem Siemionem. Ten ostatni był
prawdziwą gwiazdą otwarcia – opowiadał anegdoty, jak sam przyznał, „po
imieniu i nazwisku”, recytował wiersze, rozśmieszył wszystkich do łez. Ten
„sługa poetów i kochanek malarzy” na koniec powiedział pięknie, że „obrona
sztuki poprzez korzystanie ze sztuki to bardzo piękny obowiązek
człowieka”.
W otwarciu festiwalu uczestniczyli ponadto: Starosta Goleniowski Jerzy
Jabłoński, Przewodniczącego Rady Powiatu Czesław Siwek, radni Rady
Miejskiej w Nowogardzie, wójt Gminy Osina Wiesław Tomkowski, a także
przedstawiciele władz i firm z miast Heide, Gützkow i Anklam, którzy
wcześniej brali udział w III Polsko-Niemieckim Seminarium Gospodarczym w
Kulicach.
Tuż po seansie „Sukcesu” w Bibliotece Miejskiej otworzono wystawę prac
malarskich Grzegorza Pabla, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Autor przedstawił nowogardzkiej publiczności ponad 20 prac, w tym
collage’e oraz kompozycje wykonane techniką tradycyjną. Grzegorz Pabel
prowadzi Pracownię Malarstwa na Wydziale Grafiki, jest dyrektorem
artystycznym Galerii Studio w Warszawie. Ma na swoim koncie ponad 25
wystaw indywidualnych oraz udział w ponad 100 wystawach zbiorowych w kraju
i za granicą Wystawę można było oglądać do 31 lipca.
Na scenie plenerowej, umiejscowionej tuż za pomnikiem Kombatantów,
wystąpiła ze swoim koncertem orkiestra w międzynarodowym składzie, którą
dyrygował Wojciech Mrozek. W programie znalazły się (po raz drugi z rzędu)
tańce świata. Nie zabrakło też muzyki filmowej, z melodią z „Greka Zorby”
na czele, która porwała publiczność do wspólnej zabawy. Z małym
opóźnieniem rozpoczął się seans, tym razem – tu nowość festiwalu -
plenerowy filmu „Sukces”. Na scenie pojawił się sam reżyser i aktorzy,
lecz znów spektakl należał do Wojciecha Siemiona, który śpiewał i
recytował. Widać było, że wieczorne seanse są przez mieszkańców naszego
grodu oczekiwane z zainteresowaniem. Już w nocy widzowie mogli zobaczyć
biorący udział w konkursie obraz „Nadzy” znanej reżyserki niemieckiej
Doris Dörrie.
SOBOTA
W drugim dniu festiwalu o godz. 15.00 rozpoczął się seans animowanego
filmu dla dzieci „Ratunku! Jestem rybką”, który spotkał się ze sporym
uznaniem wśród najmłodszych widzów. Dwie godziny później filmem Hansa
Jürgena Pohlanda pt. „Kot i mysz” zapoczątkowany został cykl spotkań z
ekranizacjami powieści Güntera Grassa w ramach przeglądu kina niemieckiego
zorganizowanego przez Filmotekę Narodową. Nagrodzony kilka lat temu
literacką nagrodą Nobla urodzony na Kaszubach, mieszkający w przedwojennym
Gdańsku i piszący po niemiecku pisarz i reżyserzy filmów opartych na jego
powieściach zmuszają widza do intelektualnego wysiłku i zmagania ze swoją
przeszłością i mechanizmem pamięci. Projekcję poprzedził i zakończył
fachowym wykładem przedstawiciel Filmoteki Narodowej w Warszawie znany
historyk filmu Grzegorz Pieńkowski. Już wieczorem na scenie plenerowej
wystąpił zespół „Turnioki” z Zakopanego. Grupa, grająca i śpiewająca
współczesne interpretacje muzyki góralskiej dała żywiołowy popis swoich
możliwości. W ich muzyce przeplatały się elementy muzyki rockowej, popu,
funky a nawet jazzu czy muzyki poważnej. Dominował jednak bardzo popularny
styl góralsko-słowiański.
Po dźwiękowych zabawach przyszedł czas na wyczekiwane przez nowogardzkich
widzów „seanse pod chmurką”. Po godz. 22.00, już w mniej sprzyjającej
aurze, można było obejrzeć aż dwa filmy ubiegające się o nagrodę „Laura
Cisowego” – rysunkowy film dla dorosłych „Eden” Andrzeja Czeczota ze
świetną muzyką Michała Urbaniaka i krwawy obraz Martina Scorsese „Gangi
Nowego Jorku”.
NIEDZIELA
W niedzielne popołudnie „”Lato z Muzami” przyciągnęło dzieci i nie tylko
seansem „Pinokia” zrealizowanego przez człowieka – orkiestrę Roberto
Benigniego. Tuż po nim wyświetlono obraz już jak najbardziej serio, dla
widzów bardzo dorosłych pt. „Blaszany bębenek”. To drugie spotkanie z
prozą Grassa na ekranie w reżyserii Volkera Schlöndorffa przyniosło
twórcom Złotą Palmę w Cannes i wielkie uznanie na całym świecie. Ta
barokowa, przesycona symboliką adaptacja wydawałoby się niemożliwej do
przeniesienia na ekran powieści przeniosła wszystkich do magicznej krainy
pisarza – Gdańska. Scena plenerowa po godz. 20.00 gościła natomiast, nie
po raz pierwszy zresztą, młodzieżowy zespół Subground Entertainment
Kombinat z Berlina. Formacja ta, powstała rok temu w Berlinie, skupia
muzyków z Polski, Niemiec, Węgier i … Nigerii. W międzynarodowym tyglu,
podkreślającym charakter festiwalu, powstała wielowarstwowa muzyka,
zainspirowana odmiennymi korzeniami członków zespołu. Tuż po nim
wyświetlono kolejną propozycję konkursową, której wyniki rozstrzygną się
już niebawem. „Eksperyment” Olivera Hirschbiegela, drugi obraz niemiecki
tego dnia, zdążył już zdobyć wiele nagród i wyróżnień, w tym tytuł
najlepszego niemieckiego filmu roku.
H. K.
|
|
Uhonorowano Janusza Majewskiego
|
|
W tym roku Honorowego „Laura Cisowego” dla wybitnego polskiego reżysera na
Festiwalu „Lato z Muzami” otrzymał Janusz Majewski. Podczas poprzednich
edycji Festiwalu nagrodą tą uhonorowano Janusza Morgensterna i Andrzeja
Barańskiego. Janusz Majewski należy niewątpliwie do gigantów i żyjących
klasyków polskiego kina. Jego obrazy, począwszy od filmów dokumentalnych
realizowanych podczas studiów, zdobyły wiele nagród. Reżyser urodził się 5
sierpnia 1931 r. we Lwowie i to klimat tego miejsca właśnie oraz Galicji
przenika m. in. „Lekcję martwego języka”, „C.K. Dezerterów” i „Czarny
wąwóz”. Twórca sprawdził się właściwie w każdym gatunku filmowym, jednak
swoim indywidualnym stylem wyszedł poza ich granice. Począwszy od debiutu
fabularnego – komedii „Sublokator” z 1966 r., reżyser nakręcił jeden z
nielicznych w polskiej kinematografii horrorów pt. „Lokis”, modny w l. 70
film retro „Zazdrość i medycynę”, dramat „Zaklęte rewiry”, rekonstrukcję
bulwersującej kiedyś „Sprawy Gorgonowej” oraz dla telewizji serial
„Królową Bonę” i fantastyczną serię z „Ja gorę” na czele. O sobie Janusz
Majewski powiedział, że „z wykształcenia jestem architektem, a więc
adeptem sztuki konstrukcji, kompozycji i raczej statyki. Reżyseria
pociągała mnie jako sztuka magiczna. Działania reżysera są w równej mierze
profesjonalne, co instynktowne. To, że można tworzyć emocje i kierować się
nimi, jest zawsze czymś niezwykłym i podniecającym. Wydaje mi się, że
zawsze byłem bliski tym „źródłom” kina. Mój ideał kina jest staromodny,
lubię filmy amerykańskie z lat trzydziestych i czterdziestych”. Od
powstania w 1998 r. „Złota dezerterów” reżyser nie zrealizował żadnego
obrazu. Jak zapewniał na zakończeniu Festiwalu, gorące przyjęcie w
Nowogardzie skłonić go może do stworzenia kolejnego filmu.
|
|
|
|
Przebieg „Lata z Muzami” |
|
Poniedziałek 14.07
W programie filmowym dominowały obrazy, których nigdzie indziej nie można
byłoby zobaczyć. Pokaz dyplomowego „Opowiadania” i absolutoryjnego „Pas de
deux” zaszczycili ich twórcy – Marcin Pieczonka i Kinga Lewińska, którzy
rozmawiali z widzami zgromadzonymi na sali. Półgodzinny film dokumentalny
„Keramikos” obejrzeć można było w towarzystwie głównego bohatera –
rzeźbiarza Ryszarda Wilka i reżysera Grzegorza Federowskiego z TVP
Szczecin. Cykl zwieńczył amerykański dramat obyczajowy Petera
Kosminsky’ego „Biały oleander” z Michelle Pfeiffer w roli głównej.
Na scenie plenerowej wystąpił wieczorem znany już uczestnikom Festiwalu
zespół Just Big Band. W tej szczecińskiej grupie występują pochodzący z
Nowogardu grający na trąbce Szymon Porowski i Paweł Machut grający na
perkusji. Tuż po koncercie w ramach konkursu wyświetlono „Show” Macieja
Ślesickiego, drugi polski tytuł rywalizujący o nagrodę „Laura Cisowego”.
Wtorek 15.07
Powtórką animowanego filmu dla dzieci „Ratunku! Jestem rybką” Stefana
Fjeldmarka rozpoczął się piąty dzień nowogardzkiego „Lata z Muzami”. Tuż
po nim, na ekranie sali widowiskowej NDK pojawiło się kino jak najbardziej
offowe reżysera Grzegorza Lipca, którego festiwal miał przyjemność gościć
dwa lata temu z obrazem „Że życie ma sens”. Nowogardzka, niezbyt liczna
publiczność mogła obejrzeć określany pierwszym niezależnym filmem w Polsce
„Stan odmienny”, rozegrany w stylu zwariowanych komedii braci Zucker, a
także współczesny, nie bojący się podejmować trudnych problemów „0.5 l.”.
W czasie przerwy i po projekcji twórca rozmawiał z widzami, wspierany
przez aktora i poetę Jacka Katarzyńskiego (prezentującego również swoją
filmową impresję) oraz Tomaszem Burka.
Młodzi filmowcy szybko nawiązali kontakt z widzami, opowiadali o swoich
planach, nie kryjąc, że robienie filmów sprawia im wielką radość. Na
scenie plenerowej prezentował się w tym czasie nagrodzony na wielu
przeglądach kabaret „Widelec” z Białegostoku. Dzień zakończył się
późnowieczornym pokazem kandydującego do nagrody publiczności filmu „Solaris”
Stevena Soderbergha.
Środa 16.07
W kinie widzów najpierw wzruszał i śmieszył „Pinokio” Roberto Benigniego,
a później Wojciech Wójcik dostarczył dużej dawki mocnych wrażeń. Najpierw
obejrzeć można było „Ostatnią misję”z Januszem Gajosem, a tuż potem
starszy film reżysera – „Trzy dni bez wyroku” z Arturem Żmijewskim. Po
pokazie publiczność miała okazję porozmawiać z twórcą, który zajmująco
opowiadał o stosunku do własnych filmów (jak przyznał robi takie, jakie
sam chciałby oglądać), swoich mistrzach i twórczych inspiracjach (bieżące
wiadomości). Wojciech Wójcik wspominał też kłopoty, jakie wiązały się z
realizacją filmów („Nie mamy pieniędzy na Pana film, ponieważ rzepak w tym
roku nie obrodził” – usłyszał raz) oraz recepcji swoich, niejako
„wyprzedzających” swój czas, obrazach (dziś np. „Ostatnia misja” jest
bardziej aktualna niż w momencie powstania).
W plenerze wystąpili ze swoimi programami wokalistki Nowogardzkiego Domu
Kultury Paula Bąk, Justyna Kuleta i Aneta Drążewska oraz Teatr Tańca
„Gest”.
Po nich pojawiła się grupa „Stoneroses” z Nowogardu grająca w dobrym
wydaniu covery innych zespołów. Usłyszeć można było znane i lubiane
piosenki Deep Purple, Free, Lynyrd Skynyrd, Toto i Bryana Adamsa w
ciekawych, ostrych, rockowych aranżacjach, które porwały publiczność do
zabawy. Wokalista i lider Michał Pertkiewicz rozgrzał bawiących się pod
sceną do czerwoności.
Z opóźnieniem rozpoczęła się projekcja kinowej wersji telewizyjnego
serialu pt. „Sfora: bez litości” Wojciecha Wójcika.
Czwartek 17.07
Po południu, o godz. 17, ruszył blok filmów Janusza Majewskiego Wielkiego
Polskiego Reżysera, który w tym roku nagrodzony został Honorowym „Laurem
Cisowym”. Pokazano nowogardzkiej publiczności piękną „Lekcję martwego
języka” z Olgierdem Łukaszewiczem oraz starszą „Zazdrość i medycynę”,
adaptację powieści Michała Choromańskiego. Seans zaszczycił sam reżyser
oraz Małgorzata Pritulak, grająca główną kobiecą rolę w „Lekcji…” i Leon
Niemczyk, „król” polskiego kina, którego mogliśmy oglądać wieczorem w
plenerze w „C.K. Dezerterach”… Zainteresowanie znanymi artystami było
niewielkie - na sali było raptem kilkanaście osób. Zgromadzeni mogli
usłyszeć od reżysera o kulisach realizacji obu filmów, a zwłaszcza o jego
stosunku do adaptacji cudzych tekstów literackich, metodach pracy z
aktorami i kondycji współczesnego kina. Gorzko zabrzmiały słowa Janusza
Majewskiego o widzach, nie czytających książek, nie interesujących się
kulturą…
Trzygodzinnym pokazem „C.K. Dezerterów” zakończył się przedostatni dzień
Festiwalu. Wcześniej wystąpił grająca tylko i wyłącznie utwory zespołu
Queen grupa „Lord”.
|
Film, teatr i malarstwo na warsztacie
|
|
„Lato z Muzami” to nie tylko możliwość oglądania filmów i słuchania
koncertów. W trakcie Festiwalu młodzież z Polski, Niemiec i Danii mogła
uczestniczyć w warsztatach, które zorganizowane zostały w trzech
dziedzinach sztuki: filmu, teatru i malarstwa.
Po raz drugi z rzędu zajęcia i ćwiczenia z mowy ciała, pracy z tekstem i
podstaw filmowania prowadzili wykładowcy Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi:
Tomasz Edelman i Paweł Siedlik oraz ich asystenci – studenci IV roku
łódzkiej filmówki. W rezultacie młodzież przygotowała przedstawienie
teatralne „Aksamitka, córka diabła albo zakochany pajac” oraz
kilkunastominutowy film pt. „Jeszcze nieme kino”, który można było
obejrzeć na zakończenie imprezy. Rankiem każdego dnia odbywały się
spotkania, podczas których oglądano dotychczas nakręcone ujęcia.
Wykładowcy udzielali młodym filmowcom profesjonalnych wskazówek. Później z
kamerami, których było aż dziewięć, ruszali w teren. Materiał montowany
był już od czwartku, by zdążyć na piątkową uroczystość zamknięcia.
Uczestnicy mogli korzystać z najnowocześniejszego sprzętu udostępnionego
przez TV Szczecin oraz fachowych porad Jarosława Danielewskiego.
Warsztaty teatralne rozgrywały się zwykle w ciszy napiętej od emocji i
ruchu. Adepci sztuki pantomimy pod kierunkiem Radosława Kubika z
Wrocławskiego Teatru Pantomimy borykali się z niełatwymi zadaniami
aktorskimi. Niełatwymi, bo jak wiarygodnie pokazać niewidoczne jabłko, a
potem je zjeść? Wykłady prowadził wraz ze swoją asystentką również Paweł
Siedlik. Młodzi plastycy uczestniczący w warsztatach malarskich pod
czujnym okiem Haliny Pomorskiej, komisarz Międzynarodowego Pleneru
Malarskiego i Leszka Żebrowskiego wprawiali się w różnych technikach
plastycznych. Najczęściej uczestników warsztatów spotkać można było nad
pięknym nowogardzkim jeziorem. Plon ich pracy w postaci kilkudziesięciu
interesujących portretów, szkiców i pejzaży obejrzeć można w holu
Nowogardzkiego Domu Kultury.
H. K.
|
|
„Lato z Muzami” dobiegło końca! |
|
Po południu w Bibliotece Miejskiej w Nowogardzie komisarz VI
Międzynarodowego Pleneru Malarskiego Halina Pokorska otworzyła wystawę
poplenerową, na której przedstawiła artystów-uczstników pleneru i ich
prace. Goście, uczestnicy Festiwalu oraz mieszkańcy Nowogardu zwiedzili
poplenerową ekspozycję, a następnie udali się pod Nowogardzki Dom Kultury,
gdzie Marek Kazana i Ryszard Wilk „czarowali” swoją ocierającą się o
jazzową improwizację muzyką. Kontynuując zapoczątkowaną rok temu „nową
tradycję” odsłonięto odlewy stóp dwóch artystów malarzy: Grzegorza Pabla i
Ryszarda Rolki. Twórcy w blasku fleszy osobiście odsłonili na
nowogardzkiej alei artystów odciski swych stóp, a Burmistrz Kazimierz
Ziemba wręczył im certyfikaty potwierdzające ten fakt.
Grzegorz Pabel oświadczył, że teraz na pewno będzie „jedną nogą w
Nowogardzie”, natomiast Ryszard Rolka, który odwiedził Nowogard po raz
pierwszy już 35 lat temu, powiedział, że uroczystość ta jest niejako
kontynuacją jego wieloletnich związków z Nowogardem. Chwilę później, w
holu NDK, reżyser Janusz Majewski odsłonił uroczyście tablicę, na której
znaleźli się reżyserzy wyróżnieni Honorowym „Laurem Cisowym”. Mistrz nie
kryjąc wzruszenia mówił potem w sali widowiskowej, że „dzięki takim
imprezom Nowogard pozostanie w naszych duszach”. Po otrzymaniu statuetki z
rąk Burmistrza Kazimierza Ziemby, Janusz Majewski stwierdził, że cieszy go
nie tylko nagroda, będąca świadectwem tego, że jego filmy żyją i widzowie
chcą je oglądać, ale również to, że przyjeżdżając do małego miasteczka
znalazł się za sprawą bliskości granicy i udziału gości z Niemiec w...
Europie. Przyznał również, że małe ośrodki wcale nie muszą być oddzielone
od wielkich inicjatyw kulturalnych i tego Nowogardowi reżyser
pogratulował. „Gorąco płynie z Waszych serc” – stwierdził na koniec.
Reżyser odczytał też werdykt jury, którym byli widzowie uczestniczący w
plenerowych pokazach konkursowych filmów. Ich zdaniem najlepszym obrazem
Festiwalu był „Show” w reżyserii Macieja Ślesickiego. Nagrodę – Laur
Cisowy – odebrała w jego imieniu aktorka Anna Wendzikowska występująca w
filmie, która odczytała również list reżysera, w którym autor zauważył, że
„polskie kino przetrwa właśnie dzięki widzom”. Nagrody, w postaci
półrocznych karnetów do kina „Orzeł”, za trafne wytypowanie zwycięzcy
otrzymali Maciej Bednarek i Joanna Soćko.
Wiele gorących podziękowań usłyszeli od Dyrektor Festiwalu, pani Mirosławy
Przybyłek, sponsorzy oraz wykładowcy prowadzący warsztaty dla młodzieży.
Tym ostatnim Burmistrz Nowogardu Kazimierz Ziemba i Przewodniczący Rady
Miejskiej Stanisław Kazuba wręczyli pamiątkowe dyplomy. Patron honorowy
Festiwalu, Konsul Generalny dr Detlos von Berg, stwierdził, że „imponuje
mu energia, która emanowała z publiczności”. Wyraził też chęć
kontynuowania patronatu w przyszłym roku. W imieniu patrona - Urzędu
Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego przemawiał Ryszard
Tomczyk.
Kazimierz Ziemba przed wypowiedzeniem tradycyjnej formuły zamykającej
festiwal zachęcił wszystkich do następnych takich inicjatyw. Podziękował
także sponsorom i patronom, pracownikom i instruktorom NDK, w
szczególności Dyrektor Mirosławie Przybyłek za trud włożony w imprezę. „Bo
tak trzeba, bo warto” – powiedział. Burmistrz wspomniał o duchu Dolanda
Paszkiewicza unoszącym się nad Festiwalem, a potem oficjalnie zamknął
„Lato z Muzami”.
Zebrani na sali mogli jeszcze obejrzeć na ekranie wspólne dzieło
uczestników warsztatów filmowych. Wykładowcy Wyższej Szkoły Filmowej w
Łodzi Paweł Siedlik i Tomasz Edelman nazwali powstałą poetycką impresję
„szybowcem”: - Czy będzie latać, zależy to od widzów? Dziesięciominutowy
obraz, którego głównym bohaterem był nastoletni Piotrek z Nowogardu,
„poleciał”, bowiem został gorąco przyjęty przez publiczność.
W otwarciu Festiwalu uczestniczyli ponadto: poseł Wojciech Długoborski,
posłanka Elżbieta Piela-Milczarek, szef PSL w Szczecinie Andrzej Durka,
Starosta Powiatu Goleniowskiego Jerzy Jabłoński, Przewodniczący Rady
Powiatu Czesław Siwek, radni Rady Miejskiej w Nowogardzie oraz Prezes
Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski, Bogdan Bogiel z PR
Szczecin, Anna Paszkiewicz i Daniel Sosnowski.
Po projekcji nagrodzonego filmu „Show”, na scenie plenerowej można było
posłuchać grającego już drugi raz z rzędu niemieckiego zespołu „Direct”
oraz obejrzeć „Zaklęte rewiry” Janusza Majewskiego z Markiem Kondratem w
roli głównej i na deser - „Pinokio” Roberto Benigniego.
Do zobaczenia za rok!
H. K.
|
|
Pofestiwalowe refleksje |
|
Artyści malarze o plenerze i festiwalu
Prof. Grzegorz Pabel: W tych trudnych czasach to coś bardzo cennego,
jeżeli taka miejscowość odmienia się na 7-10 dni i ludzie, którzy tutaj
przyjeżdżają wiedzą, że właśnie w Nowogardzie można coś ciekawego
zobaczyć. Widzę dużo młodzieży, która jest zainteresowana tym festiwalem.
Wciąganie ludzi w sprawę oceniania i przeżywania sztuki jest czymś
ogromnie ważnym.
Ryszard Rolka: Jestem bardziej niż inni związany z Nowogardem. Byłem tu na
plenerze 35 lat temu, stąd pochodzi moja żona i tu projektowałem wnętrza
dla USC i Domu Kultury. Bardzo się cieszę, że byłem na tym plenerze –
wspaniała atmosfera, wysoki poziom, wspaniali ludzie.
Halina Pokorska – komisarz pleneru: Plenery nowogardzkie są wyjątkowe. Są
spotkaniem wielkich twórców, osobowości, autorytetów w świecie sztuki.
Tegoroczny plener miał niezwykłą oprawę kunsztu recytatorskiego w osobie
Wojciecha Siemiona. Ten ładunek wspaniałej poezji pozostawił dreszcze
emocji, które pozwolą nam trwać w tajemnicy tworzenia. Każdy plener w
Nowogardzie jest wydarzeniem na miarę wielkich spotkań. Ślady tych spotkań
dają rozkosz naszym skołatanym codziennymi trudnościami duszom. Dzieła
malarskie, które powstają w plenerze są sztuką trudną w odbiorze, są
przekrojem współczesnego malarstwa, tym bardziej wielki ukłon dla
społeczeństwa, które z tak wielkim zainteresowaniem odbiera ten wycinek
wielkiej twórczości. W ubiegłym roku wprowadziliśmy dość nostalgiczną
formę wmontowania odciśniętej stopy, tego śladu... Ty Był, Tu Tworzył
Wielki Artysta. Ogromną satysfakcją, przeżyciem był przyjazd po raz drugi
mojego profesora G. Pabla- wspaniałej osobowości, wielkiego skromnego
człowieka, autorytetu w świecie kultury- mojego mistrza.
Czegóż można chcieć więcej?
Słowa wielkiego reżysera, klasyka polskiego Janusza Majewskiego: „Kiedy
przestanę robić filmy będę malował, bo chciałbym żeby także odcisk mojej
stopy znalazł się na tej nowowgardzkiej alei artystów” – są dla mnie
wyzwaniem, dopingiem do dalszej pracy.
Wykładowcy o warsztatach filmowych
Paweł Siedlik: Prowadziliśmy z Tomkiem Edelmanem warsztaty filmowe dla
amatorów w ramach festiwalu, gdzie uczestnicy mogli doskonalić swoje
umiejętności techniczne i warsztatowe przy realizacji swoich pomysłów.
Parę dni temu ktoś zapytał mnie z telewizji, czy Nowogard można nazwać
miastem filmowym. Myślę, że w tej chwili z całą pewnością tak, skoro pasja
ludzi zajmujących się Festiwalem nie ustaje, a wręcz przeciwnie rozwija
się i potrafi zainteresować szerokie gremium osób współpracujących. Nie
jest to żadna hybryda, ani pretensjonalny gest tylko konsekwentne
działanie. Co do samych warsztatów to ten skok jakościowy ma niezwykłe
znaczenie – jest nie tylko rejestracją… jakiejś rzeczywistości, ale ci
młodzi twórcy zaczęli już świadomie kreować swoje obrazy. To jest początek
ich twórczej afirmacji. Uwierzmy w nich i pozwólmy im się rozwijać, a być
może…
Tomasz Edelman: Pierwsze wrażenie – niebywała energia związana z tymi
młodymi ludźmi. Drugi raz spotykam się z tym, co w dzisiejszych czasach
należy do rzadkości, tzn. zaangażowanie w dobrym tego słowa znaczeniu.
Bawią się, a zarazem chcą się czegoś nauczyć. Pojawiło się kilka osób
starszych, które równocześnie przejęły jakby tę emocję od młodych ludzi.
To, co wyszło na ekranie i to, co było w trakcie warsztatów, daje dobre
rokowania na przyszłość. Największy sukces tego Festiwalu, że jest on taki
naturalny, a nie wymuszony.
zebrał M. A. Frydryk
|
|
|
|
Dyrektor Nowogardzkiego Domu Kultury składa serdeczne
podziękowanie za pomoc i wsparcie: |
|
• Urzędowi Miejskiemu w Nowogardzie
• Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej
• Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Zachodniopomorskiego
• Wielkopolskiemu Towarzystwu Ubezpieczeń Życiowych i Rentowych „Concordia”
Capital S.A. w Poznaniu
• P. U. H. „OSKAR” w Nowogardzie
• Hurtowni Materiałów Budowlanych „BUDMAT” w Nowogardzie
• Hurtowni „Witter” Nowogard
• Hurtowni Elektrycznej „IPe” Nowogard
• Przedsiębiorstwu Usług Wodnych i Sanitarnych Sp. z o.o. w Nowogardzie
• Firmie Usługowo-Handlowej „Adam Fedeńczak” Nowogard
• Firmie „STIWBUD” Stefan Wyszomirski Nowogard
• Firmie„AZBUD” Zdzisław Ajs Nowogard
• Hurtowni Artykułów Biurowych „PIER” Nowogard
• Firmie Usługowo-Handlowej „Jerzy Furmańczyk”
• Bankowi PEKAO S.A. I Oddział w Nowogardzie
• Firmie „PEBEO” S.A. Nowogard
• Firmie„NOWOCAST” Nowogard
• Gospodarstwu Ogrodniczemu Danuty Koc Nowogard
• Kwiaciarni Lucyny Brzost Nowogard
• Firmie„ARMATURA” Nowogard
• „WENA” s.c. Producentowi Okien i Drzwi z PCV
• „Foto Plus” Elżbiety Sawickiej Nowogard
• Zakładowi Usług Komunalnych Sp. z o.o. w Nowogardzie
• Firmie Usługowo-Handlowej „ARKA” Nowogard
• Restauracji „Przystań” Nowogard
• Regionalnemu Centrum Przedsiębiorczości w Nowogardzie
• Snak Barowi Paula
• Przedsiębiorstwu Robót Drogowych Nowogard
• TWN Hurtowni Materiałów Elektronicznych Piechocki, Szulejko Nowogard
• Firmie Multiko Szczecin
• SMJ Mariusza Serockiego
• PHU ROY Grygowski Nowogard
• Zakładowi Stolarskiemu Drewsal Henryka Salamona
• ZUPG Barnim Nowogard
• Cukierni Bronisławy Posackiej Nowogard
• Piekarni – Ciastkarni BW Pędziszczaka
• Studio Foto Serafin Nowogard
• Rega Eksport – Import Zakład Produkcji Domów z Drewna Włodzimierza
Religi Węgorzyce
• Masarni Marka Kowalczyka - Krzemienna
• Ewolution Dive – Szkole Nurkowania Roberta Mieleńczuka
• Usługowemu Zakładowi Poligraficznemu Krzysztofa Skowery Nowogard
• PPUH ,,OKNA” Fasuła Gaszewska
• HERSTA Spółce Jawnej LUBCZYNA
• Gospodarstwu Rolnemu Państwa Janiny i Stanisława Ciechanowskich
• Firmie Usługowej Pana Sławomira Skubija
• Starostwu Powiatowemu w Goleniowie.
|
|
Podziękowania
Dyrektor Nowogardzkiego Domu Kultury składa serdeczne podziękowania:
Panu Burmistrzowi Kazimierzowi Ziembie i Radzie Miejskiej za przychylność
i wsparcie oraz pracownikom i stażystom Nowogardzkiego Domu Kultury i
Urzędu Miejskiego w Nowogardzie za zaangażowanie w działania
okołofestiwalowe i wytrwałą pracę podczas trwania VII Międzynarodowego
Festiwalu Filmu-Muzyki-Malarstwa „Lato z Muzami” Nowogard’2003.
|